Textpattern a Windows Live Writer

2009-07-10 19:22 przez Leszek Sołtys.

livewriter-vlepka

Live Writer to aplikacja służąca do edytowania i tworzenia wpisów na blogu, bez konieczności uruchamiania przeglądarki...

Ostatnio trochę czasu poświęciłem na zapoznanie się z możliwościami jakie oferuje usługa windows live. To platforma łącząca w sobie wiele aplikacji i oscylująca wokół ostatnio popularnych terminów – cloud computing oraz social networing. Usługa ta ma wiele ciekawych zalet, jako główną wymieniłbym 25 gigabajtów przestrzeni na zdalnym serwerze. Można je wykorzystać w dowolny sposób; uploadując aplikacje, muzykę czy w końcu zdjęcia. Szczególnie ta ostatnia opcja zachęciła mnie do eksperymentów z WL. Porównując te 25GB do innych podobnych usług (googlowa picasa - 1GB czy flickr – limit 200 zdjęć) których notabene również jestem użytkownikiem, skydrive (bo tak nazywa się konkretnie usługa wirtualnego dysku w windows live) wypada bez ogródek – najlepiej. Warto jeszcze dodać że usługa ta oferuje normalne funkcje jak organizowanie zdjęć w albumy, tagowanie i opisywanie. Dodatkowo można wykorzystać dedykowaną aplikacje o nazwie Windows Live Gallery, która jest przeglądarką zdjęć z kilkoma ciekawymi opcjami oraz za pomocą której możemy wysyłać całe albumy do naszego konta live – analogicznie jak w przypadku Picasy.

Coś dla bloggerów – live writer

Jak już wspomniałem live writer to aplikacja pod windows pobrać ją można z tego adresu: http://windowslivewriter.spaces.live.com/. Muszę przyznać że sporo czasu minęło za nim przystąpiłem do jej testowania. Wynikało to między innymi z faktu że dość sceptycznie podchodziłem do tego typu aplikacji. Jak się okazało – niepotrzebnie.

Konfiguracja z platformą blogową (w moim wypadku textpatternem) jest bardzo prosta. Zaraz po uruchomieniu, pokazuje nam się wizard w którym trzeba wybrać platformę jakiej używamy do blogowania i dane potrzebne do autoryzacji. Co do platform to wybór jest dość obszerny (Wordpress, Blogger, LiveJournal, TypePad, SharePoint, Community Server).Obsługiwane są także przeróżne API w tym Movable Type API poprzez który należy się łączyć w przypadku textpatterna. Warto dodać że niezbędny może okazać się tutaj upgrade textpatterna do najświeższej wersji, gdyż dopiero niedawno zaimplementowany natywnie został moduł XML-RPC który umożliwia łączenie się poprzez w/w API. Po poprawnej konfiguracji połączenia, wyświetli nam się główne okno Writera, gotowe do pisania nowego artykułu. Edytor ma wbudowane zakładki typowe dla frontend-edytorów: Edytuj, Podgląd oraz Źródło. GUI jest proste do bólu. Z tego co obserwuje podczas pisania tego artykułu, WYSIWYG, o dziwo, działa dość poprawnie (pamięta ktoś frontpage? sic!) jest tu wsparcie dla XHTML i dość czysta składnia wynikowa. Szybki podgląd z kolei to coś czego nie dostaniemy w onlineowym edytorze textpatterna – bardzo przydatna rzecz. Miłym akcentem jest również korekta błędów pisowni znana z pakietu office, prawdopodobnie live writer korzysta z tej samej bazy słownikowej. Ponadto jest kilka dodatkowych ficzerów które warte są wspomnienia jak na przykład takie mapki dostępne z przybornika po prawej:

Obraz mapy

Czy też możliwość wstawiania albumów z fotografiami lub wiedo z naszego konta skydrive. To co zwróciło moją uwagę w live writerze to wsparcie dla pluginów. Jest to trochę dziwne z uwagi na dotychczasową politykę microsoftu jeśli chodzi o tego typu sprawy. Pluginów co prawda w tym momencie nie ma żadnych, jednak sama koncepcja jest godna pochwały.

Reasumując, Live Writer zapowiada się na bardzo zacną aplikację. Dla tych bardziej ode mnie aktywnych bloggerów – serdecznie polecam, bo zdaje się ułatwiać wiele spraw. Miłym jest fakt że LW kompatybilny jest z jakby nie patrzeć dość niszowym textpatternem. Mam nadzieje że soft będzie dalej rozwijany i zobaczymy więcej ciekawych i zakasujących funkcji. Tym czasem zachęcam do osobistego przetestowania…




Komentarze


Aby dodać komenatrz:
  • Wpisz treść w odpowiednie pola
  • Naciśnij na przycisk "Podgląd"
  • Przepisz zabezpieczenie CAPTCHA
  • Naciśnij na przycisk "Wyślij"
Niestety. Takie ceregiele związane są częstymi odwiedzinami botów które wpisywały tutaj niezrozumiałe bzdury.

  /